Czy dziecko dojrzało do pójścia do przedszkola?

Zazwyczaj dzieci osiągają tę dojrzałość między 3 a 4 rokiem życia. Zależy to od tempa ich indywidualnego rozwoju oraz doświadczeń.

Dziecko dojrzało do pójścia, do przedszkola gdy:

  • dobrze znosi nieobecność mamy (zostaje pod opieką innych członków rodziny lub znajomych osób)
  • z własnej inicjatywy oddala się od mamy, nie trzyma się kurczowo jej spódnicy
  • potrafi wykonać proste czynności samoobsługowe - wymagania jakie stawia przedszkole w zakresie samoobsługi sprowadzają się do:
  • komunikowania potrzeb fizjologicznych,
  • umiejętności zdjęcia i podciągnięcia majteczek,
  • korzystania z papieru toaletowego,
  • umiejętności umycia rąk mydłem i wytarcia w ręcznik,
  • umiejętności samodzielnego jedzenia (posługiwania się łyżką i widelcem) a także gryzienia!
  • samodzielnego ubierania i rozbierania się dziecka (przynajmniej podejmowania takich prób).

 

 

Pierwsze dni w przedszkolu

W pierwszych dniach dziecka w przedszkolu można regulować czas jego pobytu, odebrać je wcześniej lub przyprowadzić później. Trzeba to jednak wcześniej uzgodnić z nauczycielką.

Chodzenie do przedszkola powinno być traktowane jako zupełnie naturalna rzecz (podobnie mama czy tata chodzi do pracy). Rodzice powinni być konsekwentni, gdyż przerwanie rytmu chodzenia do przedszkola przedłuża tylko okres adaptacji dziecka. Z czasem rozumie ono, że chodzenie do przedszkola jest bardzo przyjemnym „obowiązkiem”.

Pożegnanie z dzieckiem niech odbywa się bez pośpiechu, ale też bez zbytniego odwlekania momentu rozstania. Z obserwacji wiemy, że choć dziecko płacze i nie chce „puścić” mamy to kiedy ona wyjdzie z przedszkola bardzo szybko zaczyna się bawić z innymi dziećmi i już nie pamięta o porannych łzach.

Ulubiona zabawka przyniesiona z domu na pewno pomoże dziecku w adaptacji, stworzy poczucie bezpieczeństwa.

Ubranie dziecka powinno być wygodne i nie sprawiać mu kłopotu – zrezygnujmy więc z dżinsów na korzyść dresu…

Leżakowanie – prawie wszystkie młodsze dzieci zasypiają po obiedzie. To doskonały czas na relaks, wyciszenie, odpoczynek.

W rozmowach z dzieckiem na temat przedszkola starajmy się podkreślać jego dobre strony. Pozwólmy dziecku się wyżalić, ale podtrzymajmy je na duchu. Przedszkolak powinien wiedzieć, że w sytuacjach trudnych może zaufać swojej pani tak samo jak mamie.

Warto nawiązać kontakt z wychowawcą grupy. Nauczyciel chętnie poinformuje rodzica o tym jak dziecko zjadło posiłek, czy dobrze się dziś bawiło, czy wystąpiły problemy wychowawcze, jak sobie radzi podczas zajęć i zabaw z rówieśnikami. Chętnie podpowiemy, jaki kierunek pracy z dzieckiem trzeba wybrać w domu.

Pamiętajmy, że opinie i uwagi nauczycielek, szczególnie te trudne do zaakceptowania przez rodziców wynikają z troski o dziecko. Przedszkole jest partnerem rodziców we właściwym kształtowaniu osobowości ich pociech.

Pobyt w przedszkolu jest tylko jednym z etapów w życiu dziecka. Dołóżmy starań, by był on wspominany jako jedne z najradośniejszych okresów jego życia.

Powiedzmy dziecku kiedy i kto po nie przyjdzie, zapewnijmy je o naszej miłości. I o tym, że nie zostaje tu do nocy, że na pewno mama go odbierze.

Chwalmy dziecko za jego dzielność i umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. Jeśli dziecko bardzo płakało, powiedzmy mu, że wszyscy ludzie denerwują się trochę i boją robiąc coś pierwszy raz, ale po kilku dniach czują się pewniej - tak będzie i z nim. Okres adaptacji przebiega różnie, jedno dziecko po tygodniu ma już najgorsze za sobą, inne swój trudny czas zaczyna dopiero po miesiącu (i to też jest normalne) - bo dopiero wtedy zrozumiało i w pełni odczuło, że pewien etap skończył się bezpowrotnie, a ono wolałoby żeby było tak jak dawniej.

 

Czego rodzice robić nie powinni?

Straszyć dziecko przedszkolem. (Poczekaj no, już pani w przedszkolu nauczy cię porządku!)

Posyłać do przedszkola dziecka, które nigdy dotąd nie zastawało bez mamy  - taki początek skazany jest z góry  na niepowodzenie.

Zaglądać po pożegnaniu do sali, by sprawdzić czy dziecko się bawi. Jeśli nasza pociecha to zauważy, resztę dnia spędzi przy drzwiach, bo skoro mama zajrzała raz, to może jeszcze raz zajrzy.

Nie poddawać się! Jeśli rodzice wzruszeni łzami bądź wkurzeni tupaniem swojej latorośli zdecydują się zostawić dziecko "jeszcze tylko dzisiaj" w domu, jest to sygnał dla małego inteligenta, aby jeszcze bardziej demonstrować swoje niezadowolenie. Zwykle jest tak, że jedno ustępstwo rodzica sprawia, że wcześniej czy później dziecko postawi na swoim i zostanie w domu na dłużej.

Pamiętaj, że nawet jeśli znajdziesz idealne przedszkole i dobrze przygotujesz dziecko, i tak Twój maluch ma prawo wyrażać sprzeciw i niezadowolenie - w końcu w jego życiu zaszła radykalna zmiana i potrzeba czasu, aby ją zaakceptował. Jeśli przetrwacie pierwszy miesiąc, dalej będzie już z górki i tylko patrzeć jak Twój maluch z przejęciem opowie Ci o swych pierwszych przyjaźniach, z dumą pokaże zdjęcia z Balu Karnawałowego, a Tobie ze wzruszenia zakręci się łza w oku na występach z okazji Dnia Matki !!!